środa, 2 października 2013

Czeci miesionc - me, łe, ee, y? y! łe ;(

Jest progres - mamy 14 tygodni, ważymy 6,42 kg, nosimy rozmiar 68, sikamy w rozmiar 3, łykamy kropelki dla starszaków, ssiemy kciuka, śmiejemy się do wszystkiego, co ma twarz, śpiewamy wdychając powietrze. Od kiedy zapoznaliśmy się z kciukiem, nie zgadniesz, kiedy my som głodni, o nie. Czy w ogóle kiedykolwiek my som głodni? Czy my tylko z racji swojego ssakowatego jestestwa ssać chcemy, mniejsza o to, że coś tam przy okzji leci i trzeba to połykać? Smok? Smok służy do zabawy, tak fajnie się nim pluje! W ogóle, podłoga w ciapki ze ślino-mleka to też moja zasługa - oznaczam swój teren! Chcesz zobaczyć, jak to jest wyjść z pokoju ze słowami - muszę trochę ochłonąć? Przyjdź na moje szczepienia :) No co, jak raz na półtorej miesiąca zapłaczę, to już takie wielkie halo? 
























1 komentarz:

  1. Już miałam się drzeć, że się lenicie z publikacjami! ;) Pozdrowienia dla całej Trójki.

    OdpowiedzUsuń